Jest to jedna z tych powieści,o których nie można opowiedzieć , nie zdradzając treści książki.
Po krótce, "Dziewczyna z pomarańczami" opowiada o 16 letnim George'u który niespodziewanie otrzymuje pismo od ojca,a ten kilkanaście lat wcześniej zmarł na nowotwór.List ,który mężczyzna napisał tuż przed śmiercią opowiada o jego młodości oraz co najważniejsze jego miłości,Dziewczynie z Pomarańczami.
"Dziewczyna z pomarańczami" nie była tylko płytką książką.Szczególnie końcowa wypowiedź ojca chłopaka skłoniła mnie do refleksji, zastanowienia się nad jedną z najtrudniejszych odpowiedzi.Czy gdybyś mógł wybrałabyś życie na Ziemi? W książce zostało przedstawione pytanie na które każdy z nas powinien sobie odpowiedzieć
"Co byś wybrał , Georg , jeśli istniałaby jakaś wyższa moc , która pozwoliłaby Ci na taki wybór?(...)Czy wybrałbyś życie na Ziemi ,krótkie albo długie, za sto tysięcy albo milionów lat?
"Jeśli wybierasz życie wybierasz śmierć"
Mimo tego ,że historia jest naprawdę genialnie napisana ,niekiedy bardzo denerwowało mnie zachowanie Jana Olava .Jego fantazje na temat Dziewczyny z Pomarańczami momentami były wręcz absurdalne, jak i niektóre sytuacje mające miejsce w tej krótkiej powieści.
"Albo(...) sama była matką w maleńkiej rodzinie,składającej się z niej samej,strasznie fajnego męża,który akurat ukończył studia w Instytucie Zarządzania,i maleńkiej córeczki.(...)Z jakiegoś powodu uznałem,że dziewczynka ma na imię Ranveig."
Jednak z drugiej strony myślę,że można uznać to za jeden z plusów tej książki.Niebanalni bohaterowie.Jan Olav nie jest typowym studentem medycyny.Ma niesamowitą wyobraźnię.Także jego wytrwałość jest godna podziwu.Nigdy nie stracił nadziei na odnalezienie dziewczyny,nawet w takim mieście jakim jest Oslo.
"Lecz choć miałem wielkie nadzieje przeżyłem także wiele rozczarowań"
Kończąc tą recenzję ,oceniam tą książkę na 7/10.
Bardzo mi się podobała,jednak nie była to jedna z Tych książek,które zapadną mi w sercu.
Polecam wszystkim lekturę tej powieści ma tylko ,180 stron, na których nie zawiedziecie się.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz